Jestem świrem

blog niecodzienny

Wierzysz? Uwierz dziecku.

Wczoraj, tak jak kilka milionów widzów, obejrzałem film braci Sekielskich: „Tylko nie mów nikomu”. Wielu ważnych dla mnie ludzi wypowiedziało się na ten temat i ma podobne do mojego zdanie. To jeden z najlepszych – żeby nie powiedzieć najlepszy – dokument jaki widziałem. Nie wiem czy ktokolwiek był w stanie obejrzeć go w całości (bez przerwy) – ja nie dałem rady.

Dziś opublikowano informacje dotyczące dwóch z rzeszy pedofilów w sutannach.

„Wizjoner” z Lichenia „decyzją przełożonych zakonnych został odsunięty od pełnienia jakiejkolwiek działalności duszpasterskiej”, a pedofil Dariusz Olejniczak napisał prośbę do Papieża o przeniesienie do stanu świeckiego i złożył ją na ręce kard. Kazimierza Nycza, po czym opuścił dotychczasowe miejsce pobytu w seminarium misyjnym w Warszawie. 

Czy kościół katolicki naprawdę sądzi, że „złożenie ofiar” z dwóch chronionych dotąd przestępców zamknie ludziom usta i temat wykorzystywania dzieci?

Pan Olejniczak tak jak inni, którzy dopuścili się podobnych zachowań nie powinien o nic prosić (może jedynie o pojedynczą celę) i zmienić dotychczasowe miejsce pobytu na więzienie o zaostrzonym rygorze.

Chylę czoła za ogrom pracy wykonany przy produkcji filmu i za spokój i opanowanie twórców. Z całego serca współczułem ofiarom „duszpasterzy”. Oczywiście przede wszystkim dlatego, że spotkała ich taka tragedia, ale także dlatego, że ich rodzice i bliscy nie dość, że nie byli dla nich oparciem, to jeszcze bronili ich oprawców. Zabrakło mi w tym dokumencie jednej rzeczy: informacji o tym, co obecnie dzieje się w kościele katolickim. Nie wierzę w to, że dziś w wielu parafiach w Polsce dramatu nie przeżywają kolejne dzieciaki wykorzystywane przez księży, których uważa się za przyjaciół rodziny.

Jeśli kochacie swoje dzieci, wysłuchajcie je i jeśli mają odwagę powiedzieć wam o tym, co złego i strasznego dzieje się w ich życiu – uwierzcie im. Jeżeli nie chcą chodzić do kościoła, to nie ciągnijcie ich tam na siłę. Zapytajcie dlaczego. Bycie ministrantem, to nie jest marzenie każdego chłopca, więc nie każcie im służyć księdzu, jeśli wasze dziecko tego nie chce. Niech fundowanie twojemu synowi lub córce czegokolwiek przez księdza nie będzie powodem do zadowolenia, a sygnałem ostrzegawczym. Jeśli uważacie się za osoby wierzące, to wierzcie przede wszystkim własnym dzieciom i… własnej intuicji.

Ja pozostaję z wiarą w Wasz zdrowy rozsądek.

Świr.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o