Jestem świrem

blog niecodzienny

Granaty pod choinką

Markety w przebudowie. Wszyscy zwiększają powierzchnię ekspozycyjną w dziale z zabawkami. Dzieje się tak dwa razy w roku: przed 1czerwca i oczywiście przed świętami Bożego Narodzenia. Zaróżawiają się półki z ofertą dla dziewczynek. Działy dla chłopców są wielokolorowe choć coraz rzadziej są to kolory tęczy. Dużo khaki, czerni, szarości…

Gdyby kupować naszym dzieciom upominki zgodnie z ofertą sieci handlowych, dziewczynki niemal wyłącznie czesałyby grzywy różowym kucykom, tuliłyby przeróżne stworki z wielkimi ludzkimi oczami, i odchudzałyby się nieustannie, przebierając w nowe kreacje anorektyczne Barbie. W tym czasie chłopcy strzelaliby do siebie z karabinów, obrzucali wzajemnie granatami i dla zabawy podrzynali sobie gardła plastikowymi nożami typu „Rambo”.

Niepokoi nas coraz większa agresja wśród nastolatków oraz coraz większa liczba tzw. „galerianek”. Oczywiście nie są temu winne wyłącznie zabawki którymi „uszczęśliwiane” są dzieci, ale czy to nie one  – między innymi – kształtują ich charaktery?

Od kilku lat nagłaśniany jest problem czytania w Polsce.Wszyscy narzekają i ubolewają nad marnymi statystykami wśród dorosłych. Jak wielu ludzi kupuje swoim kilkuletnim dzieciom książki pod choinkę? Moim zdaniem mało. Dlaczego?  Myślę, że jeśli dla rodziców książka nie jest artykułem atrakcyjnym, to nie będą przecież kupować„czegoś takiego” własnemu dziecku! A szkoda… Jest cała masa fantastycznych pozycji dla dzieci w każdym wieku. Wystarczy tylko posłuchać syna czy córki,obserwować i w ten prosty sposób dowiedzieć się, co go/ją najbardziej interesuje. Potem wybrać się do księgarni (niekoniecznie marketu) lub poszperać w internecie i sprawdzić dokładnie dostępną ofertę, kupić a następnie poczytać i pooglądać razem. Czy taki prezent da Waszym pociechom więcej niż kolejna lalka lub zestaw „mały morderca”? Zastanówcie się.

Przypomniał mi się dowcip, który świetnie oddaje to o czym tu dziś napisałem:

Para w sklepie zastanawia się co kupić dziecku swoich znajomych.

Przeglądają zabawki. Wreszcie kobieta wpada na pomysł:

– Może kupimy książkę?
– Książkę już ma – odpowiada facet.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o