Jestem świrem

blog niecodzienny

Bez kagańca

kilka dni temu podczas spaceru z moim 4 letnim synem:

Mijamy kobietę (ok. 60lat) prowadzącą na smyczy sporych wymiarów rottweilera. Pies ma około 3/4 wagi właścicielki. Temperatura około 20 stopni Celsjusza. Na pierwszy rzut oka widać, że to piesek zabrał panią na spacer a nie odwrotnie. Smycz naprężona z siłą, z którą kobieta słabo sobie radzi…

Przechodząc obok z synem chowającym się za moimi nogami mówię.
– Dlaczego pies nie ma kagańca?
– No wie pan!? W taki upał mam psa męczyć!?

Kilka lat temu, widziałem podobnego psa podczas spaceru. Wyprowadzał go facet ważący przynajmniej dwa razy tyle co ów pies. Kiedy zwierzę nagle zainteresowało się biegnącym niedaleko dzieckiem, ruszyło zanim biegiem. To właśnie wtedy po raz pierwszy widziałem jak ktoś warzący (na oko) ponad 110kg leci w powietrzu jak ptak. Chwała właścicielowi, że nie puścił wtedy smyczy. Skończyło się na szpitalu. Na szczęście nie musiał tam jechać biegnący maluch.

Wszędzie szuka się dziś pieniędzy, nawet wtedy kiedy właścicielom psów wyprowadzających je bez smyczy i kagańca można (trzeba?) wystawiać wysokie mandaty.

Za zajęcie miejsca parkingowego dla inwalidy przez kierowcę pełnosprawnego grozi mu 500zł + 6pkt karnych. Widzieliście ostatnio samochód bez nalepki na kopertach dla inwalidów? Ja nie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o